Przeciętny człowiek to miliardy żywych komórek. A każda z nich ma do spełnienia ważną funkcję w całym organizmie. O ile człowiek może przeżyć bez nogi czy ręki, o tyle jej brak będzie doskwierał w niemal każdej dziedzinie życia i w każdej jego chwili. Sama głowa nie przeżyje bez reszty ciała. Ale powiązana z resztą, czasami spełnia swoje zadania. Ważna jest jedna zasada: współdziałanie. Tak samo wyselekcjonowane z całości witaminy i enzymy nie są w stanie dobrze spełniać swoich funkcji. Są wręcz bezużyteczne – ale za to ładnie prezentują się na pólkach aptecznych. Gdyby człowiek był tak samowystarczalny jak jednokomórkowce, nie byłoby mu potrzebne do życia nic, oprócz wody i tlenu. Jednak te miliardy komórek, które tworzą naszą istotę, potrzebują naszego wsparcia. Od milionów lat człowiek żywił się roślinami i zwierzętami, które dostarczały mu potrzebnych do życia substancji. Na drzewach nie rosły hamburgery, a w rzekach nie płynęła coca cola. (I całe szczęście! Bo by już dawno nas tu nie było. ) Wybór był dostatecznie wielki, żeby każdy znalazł cos dla siebie. Czy dzisiaj mamy wybór? Oczywiście! Możemy wybierać między chemią tej firmy albo chemią innej. W ziemi pestycydy, w wodzie azbest i chlor, w powietrzu metale ciężkie. Jednak coraz więcej ludzi nie zgadza się z tym brakiem wyboru.Z określaniem przez wielkie koncerny, co mamy jeść i pić. Wolność jest największą wartością dla każdego człowieka, ale na marne jej szukać w supermarketach.Możemy kupić jedynie to, co nam sprzedadzą.DSC_6846 Reklamy krzyczą o super sposobach na zatkany nos, drapanie w gardle, łzawiące oczy, przeziębienie, bóle stawów, niestrawności, rozpad wątroby…od samego oglądania człowiek staje się coraz bardziej chory. A tu pstryk! – i masz lekarstwo! Biegnij do apteki, bo tam czeka na Ciebie rozwiązanie wszelkich problemów zdrowotnych. Jednak czy aby na pewno? Jakiś czas temu, zniesmaczeni wszechobecnymi podejrzeniami o choroby, których nazw nawet nie pamiętamy postanowiliśmy wypróbować coś, czego nie da się przedawkować, nie ma skutków ubocznych, nie powoduje uszkodzeń komórek… Postawiliśmy na malutkiego jednokomórkowca: Algę Chlorella Pyrenoidosa. Ta mikroskopijna alga ma nieskończenie wiele, niezbędnych dla nas witamin i minerałów. Jak wyobrazimy sobie ile toksyn dziennie pochłaniamy podczas jedzenia (barwniki, konserwanty, ulepszacze, glutaminian sodu, aspartam (wszystkie są obecne we wszystkim), podczas picia czy oddychania, to aż cud, że jeszcze żyjemy. Niestety, nasze życie staje się udręką i walką z chorobami, na które nie ma lekarstwa… chlorella2 A jednak! Ten mały jednokomórkowiec, od miliardów lat zna przepis na zdrowie. Dawno temu odkryli to Japończycy, którzy w swej mądrości uczą już od kołyski jak korzystać z dobrodziejstw chlorelli. Otóż alga ta żywi się toksynami i truciznami codziennej, destrukcyjnej działalności w naszych organizmach. Pomijając jedzenie, które nie jest już pożywieniem, a dodając alkohol, papierosy (teraz jeszcze gorsze: chemiczne) mamy gotowy zestaw toksyn. Dzisiejsze choroby nie są wynikiem maksymalnych stężeń toksyn, lecz mikrostężeń, często niezauważalnych, ale kumulujących się w organizmie. A więc – w chipsach dopuszczalna ilość glutaminianu sodu + w serach + w zupie + w sosach + we wszystkich przetworzonych produktach, które nam smakują. Wszystkie te produkty dodane do siebie już nie mają stężenia w dopuszczalnych ilościach. Ale o tym producenci chipsów zapomnieli wspomnieć … chlorella4 A tymczasem Chlorella … pochłania wszelkie toksyny a oddaje nam niezbędne aminokwasy, nasycone i nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminy, minerały i pierwiastki śladowe. Zawiera ponad 50 razy więcej witaminy B12 niż wątroba wołowa. Chlorofil zawarty w Chlorelli jest jej największym bogactwem. Jeżeli chlorofil zapobiega próchnicy, to my też testujemy chlorellę i próbujemy na własnej skórze. Polecane jest rozgryźć jedną tabletkę przed snem – nie zapominając oczywiście o podstawowej higienie jamy ustnej. Wydawałoby się, że pasty do zębów załatwiają sprawę – niestety. Zawierają tak dużą ilość chemii, że nie sposób utrzymać w czystości np. język, największe chyba siedlisko bakterii. Wspomniany chlorofil pozbawi nas również przykrego zapachu z ust, a nawet działa jak dezodorant. Wewnętrzne oczyszczanie chlorofilem jest dla nas najlepszym sposobem na utrzymanie estetycznej strony życia. Same pozytywy, jednak najważniejszą zaletą chlorelli jest detoksykacja. Dzięki błonnikowi, który wiąże toksyny i wydala je na zewnątrz naszego ciała możemy pozbyć się nawet kilku kilogramów złogów z jelit! Tym samym odczuwamy lekkość i uczucie chudnięcia i to już w ciągu kilku pierwszych dni. chlorella5 chceto Ponieważ naturalne środowisko wewnętrzne człowieka powinno być lekko zasadowe, szukamy możliwości odkwaszania. To również zapewnia nam ta miniaturowa alga – zabija rozwijające się w nas grzyby, ale też zapobiega wytwarzaniu się komórek rakowych, wzrastających właśnie w środowisku kwaśnym.

Żeby tego było mało, japoński dr Fujimaki wyizolował substancję nazwaną czynnikiem wzrostu chlorelli CGF, który odmładza i ożywia komórki, dając siłę do samouzdrowienia organizmu. Wiemy, że w tym mikroskopijnym organizmie zamknięta jest niezwykła energia biologiczna. Ponieważ posiada właściwości łączenia i usuwania toksyn z organizmu, jest cennym elementem diety w profilaktyce wielu dobrze znanych nam chorób: cukrzycy,chlorella6łuszczycy, astmy, niedokrwistości (anemii), a nawet chorób nowotworowych.  Niedawno japońscy naukowcy ogłosili najnowsze badania pokazujące zbawienny wpływ Chlorelli na nadciśnienie i wrzodziejące zapalenie okrężnicy. W dzisiejszym pędzącym świecie, dzięki zażywaniu małej algi, zapobiegniemy wrzodom spowodowanym stresem,a w czasie jesiennych przeziębień, jako substancja niszcząca jedynie patogenne bakterie działa jak dobry antybiotyk, jednak robi to kilka razy skuteczniej niż np. czosnek.

Chlorella zapobiega chorobom serca, skóry, arteriosklerozie oraz zaćmie. Znaczna zawartość ksantofilu przeciwdziała pogarszaniu się wzroku. Wysoka zawartość białka w Chlorelli sprawiła, że stało się szczególnie popularne wśród kulturystów jako suplement zdrowia, również wśród kulturystów wegetarian. Chętnie korzystają z jej dobrodziejstw dietetycy, a polecają ją nawet kosmetyczki ( ze względu na działanie odmładzające) czy – paradoksalnie – świadomi farmaceuci. Chlorella biega także ze sportowcami i wspomaga organizmy sportowców różnych dziedzin. Jest też zbawieniem dla osób nie zażywających sportu, lecz lubujących się w innego rodzaju rozrywkach. I tak dla przykładu, Chlorella przyjmowana w większych dawkach (ok 5 gramów) przed spożyciem alkoholu, zapobiega tak zwanemu kacowi.

Alga, dzięki ogromnym właściwościom absorpcyjnym, wchłania toksyny zawarte w alkoholu i nie powoduje tego znanego większości z nas , przykrego porannego uczucia zatrucia. Ta mikroskopijna alga nie tylko oczyszcza organizm, ale także odżywia go, jednak wskazana jest do używania w parze z sokiem z młodego jęczmienia. Obydwa produkty żyją ze sobą w całkowitej symbiozie – uzupełniając się nawzajem. Jakie wartości odżywcze ma Chlorella, którą testujemy? chlorella8 chlorella9   Biorąc powyższe pod uwagę spróbowaliśmy i … Już po kilku tygodniach nastąpiła widoczna zmiana: oczyszczenie następowało w różny sposób – poprzez katar, pot czy drogą klasyczną. Ale z dnia na dzień testujący stają się „lżejsi”, znika uczucie zmęczenia, nawet pomimo czasem niewygodnych objawów rezultaty są zaskakująco pozytywne. Co ciekawe, znika też chęć na pobieranie toksyn takich jak słodziki, alkohol czy papierosy. Odrzucenie od trucizny to efekt oczyszczania organizmu ze złogów, które latami zgromadziliśmy w żyłach, jelitach czy skórze. Jednak pozostając w zmowie ze zdrowym rozsądkiem nie zrezygnowaliśmy z dotychczasowego sposobu życia, do którego się przyzwyczailiśmy.

Taka nagła całkowita zmiana i wieloletnie „dokarmianie” chemikaliami należy powoli, lecz systematycznie zastępować zdrową, naturalną, prawdziwą żywnością. chlorella10 Naszym testom nie oparły się zwierzaki. Koty mając do wyboru szynkę i chlorellę, zawsze wybierały tą drugą. Paczki z zielonymi krążkami trzeba chować daleko od ich nosów i pazurków. Co ciekawe, zwierzęta wiedzą co dla nich najlepsze, a zielona żywność doskonale wpływa na ich stan skóry i futra oraz wzrok. Ponieważ Chlorella w środowisku naturalnym przyciąga trujące substancje, należy zwrócić baczną uwagę na proces produkcji, pakowania i przechowywania tej, którą chcemy zakupić i spożywać. Zainfekowana Chlorella nie przyda się już jako środek odtruwający nasz organizm, do tego może nawet zaszkodzić. chlorella11 W procesie produkcji Chlorelii powinno dbać się o zachowanie maksymalnej zawartości substancji czynnych i o to, aby substancje te były jak najlepiej wchłanialne i dostępne dla organizmu. Przyczynia się do tego także unikatowa metoda suszenia rozpyłowego Chlorelii Green Ways (STEAM), podczas którego dochodzi do dezintegracji ściany komórkowej. Metoda ta gwarantuje wysoką wchłanialność substancji odżywczych (co najmniej 80%). Chlorella Green Ways nie zawiera żadnych domieszek, chodzi o całkowicie czysty produkt. chceto Ponieważ z czystym sumieniem możemy polecić bycie zdrowym i oczyszczonym, chcielibyśmy także aby inni skorzystali z dobroczynnego działania tej małej algi. Jeżeli chcielibyście Państwo na nowo cieszyć się zdrowiem i radością życia, zapraszamy do kontaktu: kontakt@lowcytrendow.pl

Dystrybutor: Zielone Trendy  tel. 513 489 344

Więcej informacji: http://zielonetrendy.eu/