Dlaczego warto postawić na dobre jedzenie? Bo to biopaliwo, które codziennie wlewamy do naszego organizmu. Dla naszych samochodów wybieramy dobre paliwo, żeby nie stanęły na drodze…a co z naszym życiem?

„Chciałam podziękować osobie, która pojawiła się znienacka w moim życiu i rozjaśniła mi, że to czym się karmię ma tak wielki wpływ na moje życie. Całkiem niedawno byłem facetem, który na słowo „warzywa” parskał śmiechem, zamawiając frytki, schabowego i colę. Kawa, biznes, papierosy to była moja codzienność. W wolnej chwili wyskakiwałem na kebaba, albo inną „zdrową” przekąskę. Nie, nie chorowałem, czułem się nawet dobrze. Tylko czasami lekka zadyszka przy wchodzeniu po schodach. Nieco ciasnawe spodnie. Ale nie były to powody do tak radykalnych zmian. Nie wiem jak się to stało i dlaczego. Z męskiego punktu widzenia, to nie wytłumaczalne. Po kilkunastu zdaniach o zaletach, jakie daje picie „zielonego”, zgodziłem się spróbować soku z młodego jęczmienia. Na początku nie było łatwo … (czytaj dalej)

zielonetrendy4

chceto2

„Chlorella na początek dnia i zeeeeero palenia. Ta odrobina cudownego zielonego skarbu natury nie pozostawia Ci wyboru ….zwyczajny koniec palenia bez żadnego wysiłku planów postanowień……bez tęsknoty NIE PALĘ I JESTEM Z TEGO DUMNA. Zapewniam że jestem baaardzo żywym dowodem cudownego działania Chlorelli którą obdzielam tych co kocham …..”
Wiola

zielonetrendy6

” Torebkę z zielonymi pastylkami dostałam od mojej córki pod choinkę. Ponieważ nie mówiła mi co to jest i jak działa, tylko kazała jeść, nie wiedziałam o co chodzi. Ufam mojej córce i dzielnie połykałam pachnące trawą zielone tabletki. Po kilku dniach, kiedy zaczęłam dużo częściej odwiedzać łazienkę, zadzwoniła córka. Zapytała, jak się czuję? Opowiedziałam jej o moich łazienkowych rewelacjach, ale zaczęłam też czuć się wyraźnie lżej. Każdy dzień przynosił ulgę i lekkość. Jestem osobą o słusznej wadze, w statecznym wieku, do tego palącą papierosy, mam nadciśnienie i problemy z żyłami, więc lekkość jaką zaczynałam odczuwać bardzo mi się podobała. Mam też psa, z którym trzeba wychodzić kilka razy dziennie na spacer. Ze względu na mój wiek i choroby żył, było to coraz trudniejsze. Męczyłam się po kilku krokach, co chwilę musiałam przystawać, bo nogi tak bardzo bolały. Jednak w styczniu zauważyłam, że chodzenie po mieszkaniu nie sprawia mi już takich trudności jak niedawno… (czytaj dalej)

mlodyjeczmien9

 

Źródło: http://zielonetrendy.eu