Ostatnie tygodnie upłynęły łowcom trendów pod egidą pięknej, nasyconej zieloności. W nasze ręce wpadł produkt, który z założenia ma oczyszczać nas z toksyn i pobudzać do działania. Założenia producentów są proste i jasne dla każdego, kto choć przez chwilę zastanowił się nad tym, jaką siłę musi mieć w sobie roślina, żeby wykiełkować, przebijając twardą ziemię i później wzrastać ku słońcu. Okej, zgadzamy się z tym, że ta mała roślinka siły musi mieć ogrom, ale też musi ją umieć wykorzystać. A my…
Wszyscy wiemy co jemy. Przetworzone paskudztwa. Nawet ostatnio słyszeliśmy, że tak zwane warzywa ekologiczne i tak muszą być pryskane… bo inaczej zjedzą je choroby. Historii i dowodów na to jak są produkowane warzywa i owoce, które spożywamy jest mnóstwo. Włączając w to internetowe hity, że rozpylane są w powietrzu związki metali ciężkich, które zabijają nas i całą naturę, żeby uchronić Ziemię przed niekorzystnym promieniowaniem. Nie wspomnę już o chemicznych tak zwanych „lekarstwach”, które są nam aplikowane żebyśmy tylko nie wyzdrowieli. W ostateczności możemy wyzdrowieć, bylebyśmy nie dali upaść farmacji i zachorowali na coś gorszego.
No dobrze, zostawmy to, bo można się rozchorować od samego myślenia o tych draństwach.
Wracając do testów.zielony jeczmien

Na początek do ręki wzięliśmy książeczkę z informacją o produkcie, żeby zobaczyć czego możemy się spodziewać. W oczy rzuciła nam się postać twórcy suplementu, Japończyka Yoshihide Hagiwara. Jako młody właściciel ogromnej fabryki farmaceutyków, był jedną z ofiar swojej działalności, podupadł na zdrowiu tak, że ostatecznie powrócił do medycyny naturalnej – japońskiej chińskiej, tworząc po kilku latach badań, ten oto produkt, który trzymamy w rękach. Co jak co, ale jeżeli dają nam coś Japończycy, to powinno to być dobre.

Poddajemy się zielonej terapii z pewną niepewnością. Na ulotce jest napisane: zielony napój odnawia równowagę kwasowo-zasadową. Jest dwa razy bardziej skutecznym niż szpinak, najbardziej całościowym, zasadotwórczym pokarmem. Młody jęczmień zawiera witaminy, które aktywują enzymy pomagające w prewencji chorób i stanów patologicznych. Młody jęczmień ma wysoką zawartość beta karotenu, witaminy C, E i witamin z grupy B:, B1,B2,B3,B6,biotyn, kwasu foliowego, kwasy pantotenowego i choliny, krewnej witaminy B. 

zielony jeczmien

chcetoPiękne intensywnie zielone opakowanie budzi zaufanie. Ze środka wyciągamy plastikowe pudełko, odkręcamy nakrętkę i wieczko. W pudełku zmielony, ciemno zielony proszek. Pachnie jak świeżo skoszona trawa. W sumie, to jak inaczej ma pachnieć, skoro nie ma w nim nic oprócz trawy jęczmiennej? Dostaliśmy też specjalny shaker, do robienia płynnego napoju. Instrukcja obsługi: płaska, mała łyżeczka do herbaty plus woda (uwaga: niegazowana i najlepiej zimna – przetestowaliśmy niestety i gazowaną (wybuchła) i ciepłą (niesmaczna)) Wstrząsamy, żeby wszystko stało się jednością. Próbujemy… tak…do smaku trzeba się przyzwyczaić. Ale nie poddajemy się: robimy drinka: sok z jęczmienia i naturalny sok jabłkowy – pół na pół. JEST! Pyszne! Według instrukcji należy pic 3 razy dziennie. Więc pijemy… Jedno pudełko wystarcza na 3 miesiące. Została nam jeszcze połowa.

A teraz czekamy na efekty. Już po kilku dniach picia wyraźnie poprawił nam się humor. Przeglądnęliśmy zdarzenia z ostatnich dni i nie było nic takiego, dzięki czemu mielibyśmy się cieszyć. Wręcz odwrotnie, chiński rok drewnianego konia daje nam w kość niemal każdego dnia. Na szczęście tylko do lutego 2015.
Na picie soku z młodego jęczmienia każdy reaguje inaczej, ale wyraźnie poprawia się trawienie, witalność, nie pokazuje się słabsza jesienna kondycja. Jesteśmy zaskoczeni, jednak biorąc pod uwagę skład witamin i enzymy, nie ma co się dziwić. Zamiast marchewek z Tesco – beta karoten z soku. Jednak nie rezygnujemy z warzyw i owoców, bo te niosą ze sobą inne składniki niezbędne dla organizmu, np. pektyny.

Czas płynie, jesień w pełni, a my coraz lepiej się czujemy. Widać to po twarzy, oczach. Do organizmu dostarczamy ważne składniki odżywcze, których nie ma w Mega Kubełku z KFC. Czujemy moc i to nas cieszy i zadziwia. Podstawowe zalety soku z młodego jęczmienia, o jakich czytamy i których się spodziewamy to: zielony napój odmładza naskórek, wpływając na organy wewnętrzne. Spowalnia starzenie komórkowe, pomaga przy pozbyciu się nadwagi, jest skuteczny przeciw zaparciom i niweluje niedokrwistość, czyli anemię, a co w dzisiejszych czasach chyba najważniejsze: wspiera organizm w walce z rakiem.

Sok z jęczmienia mogą pić także dzieci – wypróbowaliśmy, jako Napój Shreka – i działa wyśmienicie. Dzieci są spokojniejsze, bardziej skoncentrowane, ale nie brakuje im energii do zabawy! Budując młody organizm dajemy im świetne podstawy do zdrowego wzrastania.

Jak bardzo w naszych czasach potrzebujemy prawdziwej natury w pożywieniu, tego nie trzeba nikomu mówić. Jak szybko powinniśmy wrócić do pierwotnego sposobu żywienia? Jak najszybciej. Inaczej ani witaminy w drażetkach, ani inne syntetyczne lekarstwa nie będą w stanie uchronić nas przed rakiem ani innymi strasznymi chorobami. Wiemy to, wszyscy.

Smacznego!

Osoby, które chcą spróbować soku z młodego jęczmienia zapraszamy do kontaktu 

Więcej informacji na: http://zielonetrendy.eu/